(17.10.2026) Ujście Zgłowiączki do Wisły to miejsce spotkania dwóch rzek, ale również przestrzeń, w której można obserwować zmieniający się krajobraz i poznawać środowisko wodne. Dla miłośników kajakarstwa i wioślarstwa rzeka jest miejscem aktywności, wysiłku i odpoczynku na świeżym powietrzu. Pływanie kajakiem pozwala zobaczyć brzegi z innej perspektywy. Można dostrzec ptaki odpoczywające przy wodzie, roślinność nadrzeczną i miejsca, które z lądu pozostają mniej widoczne.
Pamiętajmy jednak, że przybrzeżne zarośla, płycizny i spokojniejsze fragmenty rzek są ważne dla wielu organizmów. Nie podpływajmy blisko ptaków, nie wpływajmy w trzcinowiska i nie zostawiajmy śmieci na brzegu ani w wodzie. Wisła i Zgłowiączka zachęcają do odkrywania, ale każda wyprawa wymaga również przestrzegania zasad bezpieczeństwa.
Pływajmy, odkrywajmy i podziwiajmy – nie zakłócając życia, które toczy się wokół nas.
Fot. Joanna Fydryszewska
(11.10.2026) Kiedy przygotowujemy drożdżówki, chleb lub pizzę, korzystamy z pracy organizmów, których nie widać gołym okiem. Drożdże to grzyby zbudowane najczęściej z pojedynczych komórek. W sprzyjających warunkach mogą szybko się rozmnażać, a niektóre z nich przeprowadzają fermentację alkoholową.
Podczas tego procesu cukry są przekształcane między innymi w dwutlenek węgla i alkohol etylowy. Dwutlenek węgla tworzy w cieście pęcherzyki gazu. Zostają one zatrzymane w jego strukturze, dzięki czemu ciasto zwiększa objętość i po upieczeniu staje się pulchne.
Drożdże wykorzystujemy również przy produkcji niektórych napojów fermentowanych. Inne gatunki i szczepy odgrywają rolę w badaniach naukowych oraz biotechnologii.
Różne drożdże można spotkać na powierzchni owoców, w glebie i w wielu innych środowiskach. Nie wszystkie mają jednak takie same właściwości i zastosowania.
Drożdże piekarskie należą do królestwa grzybów, choć nie mają kapeluszy ani trzonów. To przypomina nam, że grzyby są znacznie bardziej różnorodne, niż podpowiada nam obraz borowika z atlasu.
Następnym razem, gdy ciasto będzie rosło w misce, pomyślcie o drobnych komórkach grzybów, które wykonują swoją pracę, choć nie możemy ich zobaczyć bez mikroskopu.
(04.10.2026) Przyjrzyjcie się dokładnie brzegowi liścia. Jest gładki czy może przypomina małą piłę? Brzeg blaszki liściowej jest jedną z cech wykorzystywanych w rozpoznawaniu roślin. W botanice wyróżnia się kilka jego typów.
Najważniejsze rodzaje brzegów
*Całobrzegi – brzeg jest gładki, bez ząbków i głębszych wcięć.
*Karbowany – brzeg ma zaokrąglone, płytkie wcięcia.
*Ząbkowany – przypomina szereg małych ząbków.
*Piłkowany – ząbki są skierowane mniej więcej w jedną stronę i przypominają zęby piły.
Możemy spotkać również brzegi podwójnie piłkowane, faliste czy bardziej nieregularne.
Nie można powiedzieć, że każdy rodzaj brzegu pełni jedną konkretną funkcję. Kształt liścia i jego brzegu jest cechą gatunkową wynikającą z wielu procesów ewolucyjnych i rozwojowych. Dla nas jest natomiast świetną wskazówką podczas oznaczania roślin.
Fot. Joanna Fydryszewska
(22.09.2026) W naszej szerokości geograficznej i klimacie wyróżnia się następujące fenologiczne pory roku:
Przedwiośnie (zaranie wiosny)
Wczesna wiosna – trwa zwykle od okolicy połowy kwietnia do drugiej dekady maja. Średnie temperatury oscylują w okolicach 10 stopni. Kwitną: pierwiosnka lekarska, porzeczka czerwona, jabłoń, grusza, czereśnia i wiśnia, czeremcha zwyczajna, borówka czarna i poziomka, modrzew. Pojawiają się pierwsze liście brzozy brodawkowatej, buka zwyczajnego, dębu szypułkowego i klonu zwyczajnego
Pełnia wiosny
Wczesne lato
Lato
Wczesna jesień
Jesień
Zima
(20.09.2026) Każdy z nas styka się odpadami, głownie opakowaniowymi. Opakowania z papieru, metalu, tworzyw sztucznych czy szkła wpadają do kosza na śmieci każdego dnia. Czy do jednego czy może segregujemy je już w gospodarstwie domowym. Czy wiemy jak to robić? W Polsce obowiązuje system segregacji na 5! Co to oznacza? Odpady powstające w gospodarstwie domowym dzielimy na 5 frakcji: szkło, metal i plastik, papier, bio i zmieszane.
PAPIER (pojemnik lub worek niebieski)
NIE WRZUCAMY
- brudnego lub tłustego papieru po maśle, margarynie, twarogu
- zatłuszczonych jednorazowych opakowań z papieru – naczyń jednorazowych
- papieru samokopiującego, paragonów, kalki
- papieru lakierowanego, woskowanego, powleczonego folią
- tapet, worków po wapnie, cemencie, gipsie, styropianie
- kartonów po mleku, napojach tzw. tetrapaków
- chusteczek higienicznych, serwetek, ręczników papierowych
- zużytych artykułów higienicznych
- pieluch jednorazowy – pampersów
- podpasek
- brudnych wytłaczanek po jajkach
(11.09.2026) Babka lancetowata to jedna z roślin, obok których przechodzimy niemal codziennie. Rośnie na łąkach, pastwiskach, trawnikach i przy drogach. Jej charakterystyczne, wąskie liście tworzą przy ziemi rozetę. Po przekwitnięciu na szczycie długiego pędu rozwija się torebka – owoc babki lancetowatej. W każdej z nich znajdują się niewielkie nasiona. Nasiona babki mają interesującą właściwość – w kontakcie z wodą mogą wytwarzać śluz. Pomaga on nasionom przyczepiać się do podłoża, a także może ułatwiać ich przemieszczanie. Babka lancetowata ma również długą historię zastosowania w ziołolecznictwie. Surowcem zielarskim są przede wszystkim liście i ziele. Zawarte w nich śluzy mają działanie powlekające, a roślina wykorzystywana jest między innymi w tradycyjnych preparatach stosowanych przy podrażnieniach jamy ustnej i gardła oraz kaszlu. Mimo że babka lancetowata jest niewielką rośliną, jej liście mają bardzo dobrze widoczne, równoległe nerwy. To jedna z cech, dzięki którym można ją łatwo rozpoznać podczas spaceru.
Fot. Joanna Fydryszewska
Źródła: https://pl.wikipedia.org/wiki/Babka_lancetowata
(06.09.2026) Rzeka to nie tylko woda płynąca z jednego miejsca do drugiego. Może być także naturalnym środkiem transportu dla roślin. Niektóre nasiona i owoce są przystosowane do unoszenia się na wodzie. Mogą mieć lekką budowę, warstwę powietrza lub odporną na wodę powierzchnię. Dzięki temu mogą zostać porwane przez nurt i przetransportowane w inne miejsce. Taki sposób rozsiewania nazywamy hydrochorią. To szczególnie ważne w dolinach rzek i na terenach zalewowych. Podczas wysokiego stanu wody nasiona mogą zostać przeniesione wzdłuż brzegu, a następnie osiąść w miejscu, w którym warunki będą odpowiednie do wykiełkowania. Z wodą mogą przemieszczać się również fragmenty roślin. W przypadku niektórych gatunków jest to bardzo skuteczny sposób kolonizowania nowych miejsc.
Rzeka może więc działać jak przyrodnicza „taśma transportowa”. Nasiono, które trafi do wody w jednym miejscu, może zostać przeniesione znacznie dalej, bez żadnego wysiłku ze strony rośliny. Rozsiewanie przez wodę ma szczególne znaczenie dla roślin związanych z rzekami, jeziorami i terenami podmokłymi. Dzięki niemu rośliny mogą zasiedlać nowe fragmenty brzegów i wysp rzecznych. Zderzenie Zgłowiączki i Wisły to więc doskonałe miejsce, aby pomyśleć o tym, że rzeki nie tylko łączą się ze sobą. Wraz z wodą mogą również przemieszczać się nasiona, owoce i fragmenty roślin, które pomagają roślinności zasiedlać kolejne miejsca.

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Hydrochoria
(28.08.2026) U ujścia Zgłowiączki do Wisły uwagę zwracają czerwone nasadzenia róż. Kwiaty są jednym z elementów, które nadają przestrzeni miejskiej charakter i sprawiają, że miejsca nad rzeką stają się bardziej atrakcyjne dla mieszkańców. Z punktu widzenia przyrody warto jednak zadać pytanie: czy każda efektowna rabata jest jednocześnie dobrym miejscem dla owadów? Nie zawsze. Dla bioróżnorodności szczególnie cenne są nasadzenia złożone z wielu gatunków roślin, kwitnących w różnych terminach i zapewniających owadom pokarm przez większą część sezonu. Monokulturowa rabata ozdobna może być atrakcyjna wizualnie, ale jej wartość przyrodnicza jest zwykle mniejsza niż różnorodnej łąki czy kompozycji wielu gatunków rodzimych roślin. Dlatego patrząc na miejskie nasadzenia, warto nauczyć się dostrzegać dwa rodzaje piękna – to, które podoba się człowiekowi, oraz to, które jest wartościowe dla innych mieszkańców miasta: owadów, ptaków i drobnych zwierząt.
Fot. Archiwum WCEE
Źródło: https://www.krzewy.net.pl/opis-57.html
(21.08.2026) Dzwonek jednostronny jest to wieloletnia roślina należąca do rodziny dzwonkowatych. Wyróżnia się charakterystycznymi fioletowymi, dzwonkowatymi kwiatami, które układają się głównie po jednej stronie łodygi. Roślina może osiągać około 1 m wysokości, a jej kwitnienie przypada od czerwca do września. Spotkać ją można na łąkach, przydrożach, miedzach oraz obrzeżach lasów. Ma ząbkowane liście, a dzięki podziemnym rozłogom może łatwo się rozrastać
Źródła: https://zielonozakreceni.pl/kategorie/rosliny-dziko-rosnace/12911-dzwonek-jednostronny-campanula-rapunculoides , https://www.atlas-roslin.pl/gatunki/Campanula_rapunculoides.htm
Fot. Archiwum WCEE
(14.08.2026) Czy patrząc na rzekę możemy powiedzieć, czy poziom jej wody jest wysoki, niski czy przeciętny? Pomaga nam w tym wodowskaz. To urządzenie służy do pomiaru stanu wody, czyli wysokości zwierciadła wody względem określonego poziomu odniesienia. Warto pamiętać, że stan wody podawany w centymetrach nie oznacza głębokości rzeki. Regularne pomiary pozwalają obserwować zmiany poziomu rzeki, a także ostrzegać przed zagrożeniem powodziowym lub skutkami suszy. Dane z wodowskazów są również ważne dla hydrologów, służb oraz osób korzystających z rzeki. Poziom rzeki może zmienić się bardzo szybko. Wpływają na niego między innymi opady, roztopy, dopływ wody z innych rzek, susza, a także praca urządzeń hydrotechnicznych. Wisła w 2026 roku również pokazuje, jak zmienny może być poziom rzeki. Podczas tegorocznego Festiwalu Wisły zwracano uwagę na niski stan wody w rzece.
Podczas spaceru warto więc nie tylko patrzeć na rzekę, ale także sprawdzić aktualny odczyt wodowskazu i porównać go z wcześniejszymi pomiarami.
Źródło: IMGW-PIB.
Fot. Joanna Fydryszewska
(05.08.2026) Już od 7 do 9 sierpnia 2026 roku Włocławek ponownie stanie się stolicą wiślanych tradycji. Na Bulwarach im. Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz na wodach królowej polskich rzek odbędzie się kolejna edycja Festiwalu Wisły 2026. Organizatorzy przygotowali dziesiątki bezpłatnych atrakcji, wśród których znajdą się rejsy, koncerty, pokazy historyczne, jarmarki i wydarzenia dla całych rodzin. To jedna z największych letnich imprez we Włocławku, która potrwa od 7 do 9 sierpnia 2026 roku. Przez trzy dni bulwary nad Wisłą zamienią się w tętniące życiem centrum kultury, historii i rozrywki, a większość atrakcji będzie dostępna bezpłatnie. Festiwal obejmie m.in. pokazy tradycyjnych jednostek pływających, rekonstrukcje historyczne, warsztaty rzemieślnicze oraz jarmarki i targi regionalnych produktów. Dużą atrakcją będą także darmowe rejsy po Wiśle z przewodnikami, opowieściami i motywami historycznymi, w tym również rejsy tematyczne i wieczorne wyprawy z dreszczykiem. W programie znajdą się również widowiskowe parady łodzi, koncerty znanych zespołów oraz pokazy filmowe. Nie zabraknie też atrakcji dla rodzin z dziećmi, między innymi konkursów i animacji z Włocławskim Centrum edukacji Ekologicznej. Finał wydarzenia zaplanowano na niedzielny poranek, kiedy flisacy symbolicznie zakończą festiwalowy rejs.
(Źródło: https://nwloclawek.pl/artykul/festiwal-wisly-2026-n1844413)
Fot. Bartłomiej Fydryszewski
(30.07.2026) Klon polny jest jednym z trzech rodzimych gatunków klonów w Polsce. Dobrze znosi zanieczyszczenia powietrza i suszę, dlatego często sadzony jest przy ulicach oraz w parkach. Jesienią jego liście przybierają piękne żółte barwy. Skrzydlaki klonu polnego rozchylają się niemal pod kątem 180°, co pomaga odróżnić go od innych krajowych klonów.

Fot. Joanna Fydryszewska
Źródło: https://www.lasy.gov.pl/pl/edukacja/lesnoteka-1/drzewa/klon-polny
(21.07.2026) Biedronka to jeden z najbardziej pożytecznych owadów, jakie możesz spotkać podczas spaceru w parkach Włocławka. Rozpoznasz ją po czerwonych lub pomarańczowych pokrywach skrzydeł z czarnymi kropkami. ma mały, wypukłe ciało przystosowane do poruszania się po liściach. Jej jaskrawy kolor ostrzega ptaki przed gorzkim smakiem. Zarówno dorosłe osobniki, jak i ich larwy żywią się mszycami. Jedna biedronka potrafi zjeść kilkadziesiąt mszyc dziennie, chroniąc parkowe róże, krzewy i drzewa. Ogranicza populację szkodników bez konieczności stosowania chemicznych oprysków w mieście. Stanowi pokarm dla niektórych gatunków pająków, żab oraz drapieżnych owadów.
Fot. Archiwum WCEE(14.07.2026) Przystań na Wiśle we Włocławku, oficjalnie Przystań Wodna im. Jerzego Bojańczyka, to jedno z najważniejszych miejsc związanych z rekreacją i sportami wodnymi w mieście. Obecny, nowoczesny obiekt powstawał w latach 2012–2014, a został oddany do użytku w 2014 roku. Już rok później otrzymał imię Jerzego Bojańczyka – zasłużonego działacza wioślarskiego i społecznika. Jednak tradycje tego miejsca są znacznie starsze. Pierwsza przystań wioślarska we Włocławku pojawiła się już w 1887 roku jako pływający obiekt na Wiśle. W kolejnych latach była rozbudowywana, a po I wojnie światowej powstała nowa przystań, która służyła wioślarzom i mieszkańcom miasta. Patron przystani, Jerzy Bojańczyk, sfinansował budowę reprezentacyjnej przystani wioślarskiej w latach 20. XX wieku i był jedną z najważniejszych postaci polskiego wioślarstwa. Przystań znajduje się przy ujściu rzeki Zgłowiączki do Wisły – to jedno z najbardziej malowniczych miejsc we Włocławku. Organizowane są tam Festiwale Smoczych Łodzi, regaty i inne imprezy sportów wodnych. Drewniana elewacja z modrzewia syberyjskiego sprawia, że budynek doskonale wpisuje się w nadrzeczny krajobraz. Przystań jest bazą treningową dla Włocławskiego Towarzystwa Wioślarskiego – jednego z najstarszych klubów wioślarskich w Polsce, którego początki sięgają XIX wieku,
Fot. Archiwum WCEE
(Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Przysta%C5%84_wodna_na_Wi%C5%9Ble_im._Jerzego_Boja%C5%84czyka_we_W%C5%82oc%C5%82awku)
(25.06.2026) W tym miejscu Zgłowiączka kończy swój 79-kilometrowy bieg i wpada do Wisły. To miejsce nazywane jest ujściem rzeki. Zgłowiączka jest lewym dopływem Wisły i od wieków wpływała na rozwój Włocławka, dostarczając wodę mieszkańcom oraz napędzając młyny. Jednym z najlepszych miejsc do obserwacji ujścia Zgłowiączki jest Przystań Wodna im. Jerzego Bojańczyka oraz taras restauracji z widokiem na Wisłę. To stąd można najlepiej dostrzec miejsce, w którym wody obu rzek się łączą. W okresach wysokich stanów wody lub po intensywnych opadach granica między wodami Zgłowiączki i Wisły bywa widoczna dzięki różnej barwie i ilości niesionych osadów
Fot. Joanna Fydryszewska
Źródła: (https://wkw.wloclawek.pttk.pl/kajszlszcz_zglowiaczka.html; https://www.historiawloclawka.pl/;https://www.wloclawek.eu/aktualnosc-5940-propozycja_na_letnie_zwiedzanie.html)
(20.05.2026) Ujście Zgłowiączki do Wisły znajduje się we Włocławku i jest jednym z ciekawszych punktów hydrograficznych miasta. Mała rzeka Zgłowiączka kończy tu swój bieg, wpadając do największej rzeki Polski – Wisły, w rejonie jej dolnego odcinka. To miejsce jest szczególne, ponieważ łączy spokojny, miejski charakter niewielkiej rzeki z potęgą Wisły. W okolicy można zauważyć różnicę w nurcie i barwie wody, szczególnie po opadach, gdy Zgłowiączka niesie więcej osadów. Ciekawostką jest to, że Zgłowiączka przepływa przez centrum Włocławka, a jej dolny odcinek był w przeszłości silnie przekształcany przez człowieka. Dziś okolice ujścia stanowią ważny element przyrodniczy i krajobrazowy miasta, a także miejsce obserwacji ptaków związanych z doliną Wisły.
Fot. Joanna FydryszewskaWielka
Wisła i Zgłowiączka. Co je łączy? Ujście! Stoisz w miejscu, gdzie Zgłowiączka wlewa swoje wody czyli uchodzi do Wisły – królowej polskich rzek. Jej walory przyrodnicze chronione są tutaj w ramach europejskiego programu Natura 2000, obejmującego obszar siedliskowy Włocławska Dolina Wisły oraz obszar ptasi Dolina Dolnej Wisły. Czy coś nas może tutaj zaciekawić? Owszem. Jeśli przyjdziesz tu wieczorem jest duża szansa, że zobaczysz płynącego tuż przy brzegu bobra europejskiego (Castor fiber). Pozwoli na siebie popatrzeć ale spłoszony szybko zanurkuje w wodzie klaskając przy tym na pożegnanie ogonem. Swego czasu bóbr zagalopował się dalej i wyruszył na spacer po ruchliwej ulicy Wyszyńskiego. Ogon bobra jest płaski, pokryty łuskami i dzięki niemu świetnie pływa. Ma też bardzo ostre zęby (siekacze), więc nigdy pod żadnym pozorem nie dotykaj go. Trzymaj też z daleka od bobra swojego psa, bo jego bóbr również może dotkliwie pokaleczyć.
Fot. Joanna Fydryszewska