Wirtualna ścieżka edukacyjna powstała w ramach programu edukacyjnego Wiedza Człowiek Emocje Euforia, a utrzymywana jest w ramach programu Wiedza Człowiek Energia Edukacja klimatyczna finansowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu w ramach Regionalnego Programu Priorytetowego „Edukacja Ekologiczna 2026”

Wirtualna ścieżka pod nazwą Ekospacer 2026 obejmuje 10 punktów edukacyjnych:
-
Ławeczka M. Skłodowskiej – Curie i panorama naturalnej doliny rzeki nizinnej
Ławeczka Marii Skłodowskiej-Curie to jeden z punktów, przy którym warto rozpocząć spacer po naszej wirtualnej ścieżce edukacyjnej. To miejsce pozwala spojrzeć na Wisłę z perspektywy szerokiej, naturalnej doliny rzecznej i obserwować, jak rzeka kształtuje otaczający ją krajobraz. Do tego punktu można dotrzeć nie tylko pieszo. Ekospacer można połączyć z wycieczką na miejskim rowerze – Włowerze. Włocławski Rower Miejski jest wygodnym sposobem na przemieszczanie się pomiędzy kolejnymi punktami ścieżki, a jednocześnie stanowi bardziej przyjazną dla środowiska alternatywę dla samochodu. Nazwa „Włower” powstała z połączenia nazwy miasta Włocławek i słowa „rower”. Miejskie rowery wróciły na ulice Włocławka w 2025 roku – system obejmuje niemal 100 rowerów rozmieszczonych na 22 stacjach.
Źródło: Urząd Miasta Włocławek.
Fot. Joanna Fydryszewska
-
Ryby rzeki Wisły
Wisła wygląda inaczej o każdej porze dnia. Szczególnie wyjątkowo prezentuje się o poranku. Wczesny spacer nad rzeką pozwala obserwować, jak pierwsze promienie słońca rozświetlają taflę wody, a poranna mgła powoli ustępuje miejsca błękitnemu niebu. W ciszy można dostrzec więcej szczegółów – ptaki przelatujące nad rzeką, owady pojawiające się wśród roślin, ryby przy powierzchni wody.Zdjęcia wykonane około godziny 6.00 pokazują Wisłę w wyjątkowym, spokojnym wydaniu. To dobry moment, aby zatrzymać się na chwilę, odłożyć telefon i po prostu posłuchać rzeki i przyrody. Poranny spacer jest także świetną okazją do obserwacji ptaków. Dolina Wisły jest ważnym korytarzem ekologicznym i miejscem występowania wielu gatunków ptaków związanych z rzeką, jej brzegami, wyspami i nadrzecznymi zaroślami.
Poranek często jest jednym z najlepszych momentów na obserwowanie przyrody. Wtedy wiele zwierząt rozpoczyna aktywność, a temperatura jest niższa niż w środku dnia. Dlatego podczas porannego Ekospaceru możemy usłyszeć i zobaczyć znacznie więcej niż podczas krótkiego spaceru w południe.
Źródło: WCEE – Ekospacery; informacje o walorach przyrodniczych doliny Wisły.
Fot. Joanna Fydryszewska
-
Europejska Sieć Ekologiczna Natura 2000 w dolinach rzek – ochrona siedlisk i gatunków
Czy patrząc na rzekę możemy powiedzieć, czy poziom jej wody jest wysoki, niski czy przeciętny? Pomaga nam w tym wodowskaz. To urządzenie służy do pomiaru stanu wody, czyli wysokości zwierciadła wody względem określonego poziomu odniesienia. Warto pamiętać, że stan wody podawany w centymetrach nie oznacza głębokości rzeki. Regularne pomiary pozwalają obserwować zmiany poziomu rzeki, a także ostrzegać przed zagrożeniem powodziowym lub skutkami suszy. Dane z wodowskazów są również ważne dla hydrologów, służb oraz osób korzystających z rzeki. Poziom rzeki może zmienić się bardzo szybko. Wpływają na niego między innymi opady, roztopy, dopływ wody z innych rzek, susza, a także praca urządzeń hydrotechnicznych. Wisła w 2026 roku również pokazuje, jak zmienny może być poziom rzeki. Podczas tegorocznego Festiwalu Wisły zwracano uwagę na niski stan wody w rzece.
Podczas spaceru warto więc nie tylko patrzeć na rzekę, ale także sprawdzić aktualny odczyt wodowskazu i porównać go z wcześniejszymi pomiarami.
Źródło: IMGW-PIB.
Fot. Joanna Fydryszewska
-
Zderzenie dwóch rzek – ujście Zgłowiączki do Wisły
Na kwietnych łąkach i w ogrodach coraz częściej spotykamy jeżówkę purpurową (Echinacea purpurea). Nie brakuje jej także w pobliżu ścieżki edukacyjnej. Jej charakterystyczne kwiatostany z wypukłym, „kolczastym” środkiem przyciągają wzrok, ale przede wszystkim przyciągają owady.W czasie kwitnienia jeżówkę odwiedzają pszczoły, trzmiele, motyle i inne owady poszukujące pokarmu. Kwiatostan jest zbudowany z licznych drobnych kwiatów rurkowatych, z których owady mogą pobierać pokarm. Dzięki takim roślinom przestrzeń miejska może stać się bardziej przyjazna dla zapylaczy. Warto pamiętać, że owady zapylające są ważną częścią ekosystemów – umożliwiają rozmnażanie wielu roślin, a ich obecność wpływa na różnorodność biologiczną. Ciekawostka: nazwa „jeżówka” nawiązuje do charakterystycznego, wypukłego środka kwiatostanu, który przypomina małego jeża.
Źródło: Związek Szkółkarzy Polskich; Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego – materiały dotyczące zapylaczy.
Fot. Joanna Fydryszewska
-
Drzewa, ptaki i budowla hydrotechniczna – próg piętrzący na rzece Zgłowiączce
Kłęk, robinia czy glediczja? Jak rozpoznać drzewa z rodziny bobowatych?
Na pierwszy rzut oka niektóre drzewa mogą wyglądać bardzo podobnie. Robinia akacjowa, kłęk kanadyjski i glediczja trójcierniowa należą do tej samej rodziny – bobowatych – ale można je od siebie stosunkowo łatwo odróżnić, jeśli wiemy, na co zwrócić uwagę.
Kłęk kanadyjski (Gymnocladus dioicus) jest w Polsce rzadko spotykanym drzewem parkowym. Jego najbardziej charakterystyczną cechą są ogromne, podwójnie pierzaste liście, które mogą osiągać nawet około 1 metra długości. Wyglądają trochę jak niewielkie gałązki oblepione listkami. Kłęk bardzo późno rozwija liście – zwykle dopiero w drugiej połowie maja – i stosunkowo wcześnie je zrzuca. Przez część roku może więc wyglądać tak, jakby był niemal pozbawiony liści.
Robinia akacjowa (Robinia pseudoacacia), często błędnie nazywana „akacją”, ma liście pojedynczo pierzaste – złożone z wielu niewielkich, owalnych listków. Jej charakterystyczną cechą są pary ostrych cierni znajdujących się u nasady liści, szczególnie dobrze widoczne na młodych pędach. Robinia kwitnie białymi, pachnącymi kwiatami zebranymi w zwisające grona.
Jeżeli na pniu lub grubych konarach widzimy duże, często rozgałęzione ciernie, warto sprawdzić jeszcze jeden gatunek – glediczję trójcierniową (Gleditsia triacanthos). Jej liście mogą przypominać liście robinii, ale glediczja ma często liście podwójnie pierzaste, a jej najbardziej spektakularną cechą są właśnie długie, ostre ciernie wyrastające bezpośrednio z pnia i konarów.
Jak zapamiętać różnicę?
Kłęk → ogromne, podwójnie pierzaste liście, brak charakterystycznych kolców.
Robinia → pojedynczo pierzaste liście + małe pary cierni przy nasadzie liści.
Glediczja → pierzaste liście + duże ciernie wyrastające z pnia i konarów.
To dobry przykład na to, że podczas spaceru warto przyglądać się nie tylko kwiatom i liściom, ale także pędom, korze i sposobowi rozmieszczenia kolców. Te szczegóły często pozwalają rozpoznać drzewo nawet wtedy, gdy nie ma ono kwiatów ani owoców.
Źródła: Lasy Państwowe – materiały dotyczące robinii akacjowej; Otwarta Encyklopedia Leśna – „Kłęk kanadyjski”; MojeDrzewa.pl – atlas drzew; Związek Szkółkarzy Polskich.
Fot. Joanna Fydryszewska
-
Pan Sienkiewicz i różany ogród
Stokrotka pospolita (Bellis perennis) to jeden z najbardziej rozpoznawalnych kwiatów naszych łąk i trawników. Jej niewielkie, białe koszyczki z żółtym środkiem możemy spotkać od wiosny aż do późnej jesieni. Choć wygląda niepozornie, stokrotka jest ważnym elementem przyrodniczego świata łąki. Jej kwiaty odwiedzają muchówki, bzygowate, trzmiele, pszczoły samotnice, motyle i inne owady. Dostarczają im przede wszystkim nektaru i pyłku. Stokrotka może więc być niewielką, ale wartościową „stołówką” dla zapylaczy. Szczególnie ważne jest to, że potrafi długo kwitnąć i dobrze radzi sobie na często użytkowanych trawnikach, łąkach i przydrożach. Ciekawostka: to, co nazywamy jednym kwiatem stokrotki, jest w rzeczywistości kwiatostanem – koszyczkiem złożonym z wielu drobnych kwiatów. Żółty środek tworzą kwiaty rurkowate, natomiast białe „płatki” to pojedyncze kwiaty języczkowe. Dlatego podczas spaceru warto przyjrzeć się stokrotce z bliska. Ten niewielki kwiat pokazuje, że nawet zwyczajny trawnik może być miejscem ważnym dla wielu organizmów.
Źródło: Zintegrowana Platforma Edukacyjna – „Wirtualny mikroskop. Kwiat”; Przegląd Przyrodniczy 2025 – opracowanie dotyczące znaczenia biocenotycznego roślin zbiorowisk wydepczyskowych.
Fot. Joanna Fydryszewska
-
Dolina rzeki Zgłowiączki – przyroda rzeki i skarpy
Nad wodą warto przyjrzeć się roślinom porastającym płytkie fragmenty rzeki, starorzeczy i innych zbiorników wodnych. Jedną z nich jest strzałka wodna (Sagittaria sagittifolia). Jej nazwa nie jest przypadkowa. Liście wyrastające ponad powierzchnię wody mają charakterystyczny strzałkowaty kształt. Roślina może jednak wyglądać zupełnie inaczej w zależności od tego, gdzie znajduje się jej liść. Strzałka wodna ma bowiem trzy typy liści: podwodne, długie i taśmowate, liście pływające oraz liście nadwodne o kształcie przypominającym strzałę. To przykład tzw. heterofilii, czyli występowania różnych form liści u jednej rośliny. Strzałka wodna jest związana z płytkimi wodami stojącymi i wolno płynącymi, dlatego jej obecność jest ciekawym elementem obserwacji przyrodniczych podczas spaceru nad wodą.
Źródło: Wirtualny atlas roślin; WCEE – Ekospacery.
Fot. Joanna Fydryszewska
-
Zgłowiączka
Kretowisko pojawiające się na trawniku czy łące może wyglądać jak niewielki kopiec ziemi. W rzeczywistości pod nim znajduje się rozbudowany system podziemnych korytarzy wykopanych przez kreta. Kret europejski (Talpa europaea) jest zwierzęciem przystosowanym do życia pod ziemią. Jego przednie łapy mają szerokie, silne dłonie z pazurami, które działają niczym małe łopaty. Dzięki nim zwierzę może sprawnie przesuwać ziemię podczas kopania. Ale po co właściwie kret robi kopce? Podczas kopania część ziemi zostaje wypchnięta na powierzchnię. Tak właśnie powstaje charakterystyczne kretowisko. Same korytarze służą przede wszystkim do przemieszczania się i poszukiwania pokarmu. Kret jest owadożernym ssakiem i zjada między innymi larwy owadów żyjące w glebie. W badaniach prowadzonych przez Lasy Państwowe stwierdzono, że krety mogą ograniczać liczebność pędraków – larw chrząszczy, które mogą uszkadzać korzenie roślin. Dlatego kretowisko nie zawsze oznacza problem. Kret jest częścią ekosystemu gleby i uczestniczy w regulowaniu liczebności organizmów żyjących pod jej powierzchnią.
Źródło: Lasy Państwowe.
Fot. Joanna Fydryszewska
-
Kwietna łąka
Przy nadrzecznych drogach, ścieżkach i terenach trawiastych można spotkać cykorię podróżnik (Cichorium intybus). Jej intensywnie niebieskie kwiaty są jednym z charakterystycznych elementów letniego krajobrazu. Cykoria nie jest wymagająca. Dobrze radzi sobie na stanowiskach słonecznych i często pojawia się na poboczach dróg, nieużytkach, łąkach i terenach ruderalnych. Kwitnie latem, a jej kwiaty otwierają się przede wszystkim w słoneczne dni. Kwiaty cykorii podróżnik zachowują się trochę jak naturalny zegar – otwierają się w obecności światła, natomiast po zachodzie słońca oraz w cieniu zamykają się. Cykoria ma także znaczenie dla owadów odwiedzających jej kwiaty. Warto więc spojrzeć na nią nie jak na „chwast”, ale jako na jeden z elementów miejskiego i nadrzecznego ekosystemu.
Źródło: Lasy Państwowe.
Fot. Joanna Fydryszewska
-
Śmieszny staw – oczko
Na powierzchni stawu można czasem zobaczyć kaczki spokojnie pływające wśród drobnych, zielonych listków rzęsy wodnej. Najczęściej spotykaną kaczką w takich miejscach jest krzyżówka (Anas platyrhynchos) – gatunek bardzo dobrze przystosowany do życia zarówno w naturalnych zbiornikach wodnych, jak i w miejskich parkach. Rzęsa wodna tworzy na powierzchni wody charakterystyczny zielony „dywan”. Choć pojedyncze rośliny są bardzo małe, w sprzyjających warunkach mogą szybko pokryć znaczną część stawu. Jest również elementem wodnego łańcucha pokarmowego. Kaczki są wszystkożerne, a w ich diecie dużą rolę odgrywa pokarm roślinny, w tym rośliny wodne. W wodzie znajdują również larwy owadów, drobne skorupiaki i inne bezkręgowce. Patrząc na pływające po stawie kaczki, warto więc spojrzeć szerzej. To nie tylko ptaki na wodzie, ale część całego ekosystemu, w którym współistnieją rośliny wodne, owady, drobne bezkręgowce, ryby i inne organizmy.
Źródło: Lasy Państwowe – materiały edukacyjne dotyczące kaczki krzyżówki i jej diety.
Fot. Joanna Fydryszewska